Tymczasem realia żywota gruntownie nie pragnęły do tego obstawać. Dzięki genialnemu konstruktorowi Siergiejowi Korolowowi i zestawowi niemieckich inżynierów na czele z Helmutem Gröttrupem (w czasie II wojny ziemskiej pracowali przy strukturze flarze V-2) udało się posłać w kosmos Jurija Gagarina i następnych ludzi. Jednakże ekspedycja na Satelita wymagała potężniejszej tuby nośnej. W trakcie pordukcji konstrukcyjnych najpierw odsunięto od projektu Niemców. Potem z sekwencji Korolow, nie potrafiąc już zrezygnować bólu hemoroidów, w styczniu 1966 r. zdecydował się na operację. Jako najcenniejszy rozum ZSRR na rozkazanie Biura Politycznego pozostał zoperowany osobiście przez ministra zdrowia Borysa Pietrowskiego. Podczas zabiegu minister znajdował u pacjenta gałka rakowaty w obszarach okrężnicy. Elektryk lublin bez zastanowienia go wyciął, powodując mocny krwotok. Po śmierci Korolowa radzieckim konstruktorom nie udało się do finiszu bycia cesarstwo skonstruować tuby sprawnej wynieść wóz załogowej wyprawy na Srebrny Glob.