Ericha Priebke potępiono na dożywocie za udział w masakrze 335 makaroniarskich cywilów. Robiąc nabytki w jednym z rzymskich hipermarketów zdołamy natknąć się na 97-letniego przestępcę wojskowego, jak nabywa karafkę prosecco. To traumatyczne spotkanie - nie tylko dla rodzin ofiary tamtej niegodziwości. Siedzę w samochodzie złakniony jak wilk natomiast mniemam o racuchach z ulepkiem klonowym. Z pobliskiego supermarketu opuszcza mgła rencistów i ciasną uliczką dąży w moim kierunku. Marketing internetowy obydwoje mają na sobie szare koszule a spodnie khaki. Mąż nosi czapkę z grzbietem, spod jakiej sterczy kilka srebrzystobiałych kosmyków. Sprawiedliwą grabę wraził pod ramię znajomej. Ona ma także przyprószone siwizną włosy oraz okulary w bulwiastych oprawkach. Obydwoje przeciskają się u mego samochodu. Mężczyzna istnieje w bardzo podeszłym wieku. Ostrożnie spoglądam mu szczerze w buzia, przeleje się dziwnie partnerka. Pozycjonowanie stron starzec nie patrzy w mą paginę. Czy owe naprawdę Erich Priebke? Otóż zdołałbym wjechać do dysydenckiego parkingu oraz skoczyć do hipermarketu po mąkę na racuchy. Aczkolwiek nie potrafię zapomnieć fizjonomii napotkanego starca. W jednej chwili jakakolwiek staje się pomijalne oraz nieprawdziwe, nawet mąka na amerykańskie racuchy. Siedzię bez dynamizmu w wozie natomiast klinuję ulicę. Miarodajnie za sekundę w powietrzu rozlegną się ponaglające tony klaksonu. Istnieję wystraszony, zdumiony i zaskoczony. Po sekundy zdziwienia nękają mnie obiekcji: Czy to naprawdę był Priebke? Wiek poddaje, miasto sama. Nie powinien czasem siedzieć w pudłu albo w areszcie domowym? Dlaczego chodzi na autonomii? Mniemania przerywa głośny ton klaksonu.